Trike

Trike No to tu mamy dopiero motory. Takie motory nawet wielkości samochodu. Tak to jest że motory są uwielbiane przez ludzi. Są różne szybkie, wolne, zwinne, do terenu. Ale co zrobić gdy my jesteśmy inni i lubimy różnorodność albo nie wiadomo co chcemy od motoru. No wtedy moim zdaniem musimy sięgnąć po tajną broń motoryzacji jakom jest motor trzy kołowy tak zwany trike. Takie motory są różne często są robione na kształt harleyów czy Chopperów. Różnie bywa bynajmniej wśród ludzi zapaleńców motorowych zawsze znajdzie się ktoś to ma Iny motor. W czasie zlotów harleyów zawsze znajdzie się właśnie motor trój kołowy. Często nawet przerobiony harley. Często mają dużo mocniejsze silniki od zwykłych motorów a czasem nawet samochodowe lub słyszałem że nawet montowali już silniki z tirów. Wtedy takie motory mają naprawdę dużą moc i prędkość. Według mnie to dobra alternatywa dla osób kochających motory a jednocześnie lubiących coś nowego. Trike są mimo wszystko rzadko spotykane choć czasem je widać na ulicach większych miast. Na co dzień raczej nikt się nimi nie porusza ze względu na to że paliwo jest drogie. Poruszanie się nimi jest tylko wtedy kiedy są zloty lub inne imprezy aby pokazać często swojej roboty dzieło.

Kim są posiadacze motocykli sportowych?

Kim są posiadacze motocykli sportowych? Kim są posiadacze motocykli sportowych? Pewnie nie raz po tym gdy kolejny z „tych wariatów” przemknął ulicą koło ciebie zastanawiałeś się nad tym pytaniem. Jeżeli spodziewasz się jakiejś sensacyjnej odpowiedzi to niestety, ale musisz się rozczarować. Motocykli określanych potocznie „ścigaczami” dosiadają bowiem zwykli ludzie. Zwykle mają oni 20-40 lat i potrzebę wyszalenia się lub oderwania choć na moment od rzeczywistości. Na tych maszynach jeżdżą zarówno 20-latkowie chcący się popisać jak i szanowani lekarze, prawnicy i inne osoby z naszego otoczenia. To kim ktoś jest z zawodu i jaki jest na co dzień nie ma tu nic do rzeczy. Bo czy fakt, że nasz sąsiad jest szanowanym prawnikiem oznacza, że nie może mieć on po pracy ochoty na odrobinę szaleństwa? Nie zdziwmy się zatem jeżeli ktoś przy nas zdejmie kombinezon motocyklisty, założy garnitur, poprawi fryzurę i wejdzie do swojego biura. Jedną z najbardziej denerwujących ludzi rzeczy w motocyklach sportowych jest ich głośność. Dlaczego więc ich właściciele ich nie wyciszą ? Odpowiedź jest prosta. Ze względu na własne bezpieczeństwo. W Polsce motocykliści są traktowani przez kierowców jako drugorzędni użytkownicy drogi. Do tego dochodzi fakt, że trudniej jest dostrzec np. w lusterku motocykl niż samochód. Jazda w takich warunkach staje się niebezpieczna, ponieważ istnieje ryzyko, że kierowca nawet ich nie zauważy i np. zajedzie im drogę. Takich wypadków jest wciąż bardzo dużo a w tej konfrontacji poszkodowany zwykle jest motocyklista. Głośny wydech jest więc sygnałem obecności. Dzięki niemu kierowcy dwa razy spojrzą w lusterko i być może zauważą zbliżający się motocykl. A normy hałasu i tak wszystkich obowiązują takie same.